Archiwum dla: Wrzesień, 2013

Powrót po małym końcu świata

przez , 30.wrz.2013, w Prepping/Przygotowania

Wygląda na to, że zaczęłam pisać w złym momencie, tuż przed takim małym, osobistym  SHTF.  Przez ten czas zdążyłam zjeść większość swoich zapasów, dwukrotnie zepsuć samochód na czterocyfrową kwotę (i niedługo rozpadnie się kolejna część, miejmy nadzieję,  że na trzy cyfry…), a moje miejsce wegetacji jeszcze trochę przypomina powojenny krajobraz. Nawet plecak BOB został zdekompletowany. No, ale auto się naprawi, mieszkanie uprzątnie, część sprzętów wymieni… Powoli z powrotem staję na nogi.

I teraz właśnie nadarza się okazja do napisania o czymś dość istotnym: jak zaczyna się ten cały „prepping”. W tej chwili dysponuję głównie wiedzą i studenckimi ilościami gotówki. Postanowiłam powtórzyć za http://domowy-survival.pl/ cykl „24 tygodni do gotowości”, ale z drugiej strony- co kupiłam/zrobiłam w tym konkretnym tygodniu. Co prawda nie wiem, co chciał autor zadać jako pracę domową w tych tygodniach, w których wpisu zabrakło, ale sama mam kilka pomysłów. Nudzić się nie będę. :)

Ale natykając się co jakiś czas na survivalowych stronach na jojczenie, że w kawalerkach nie da się zrobić zapasów na więcej niż tydzień, czuję się sprowokowana do udowodnienia tego kłamstwa, stosowanego jako wymówka przez mięczaki. :) Cykl nabiera dość konkretnego wymiaru na 27m2. Tak, wiem, że są też kawalerki 14m2, ale w tej oprócz standardowego wyposażenia domu mieści się jeszcze stół kreślarski (czyli biuro), sprzęt fotograficzny i malarski (hobby#1), sprzęt turystyczny (hobby#2), sprzęt militarystyczny (hobby#3) oraz moje preppsy. Listy odrobinkę zazębiają się na siebie, ale i tak graty (których używam przynajmniej raz do roku) zajmują przestrzeń składowania obliczoną na dwie „zwykłe” osoby. No, tak, w końcu żyją tu dwie Anki: Anka-artystka i Anka-trep. O dziwo, dogadują się całkiem nieźle. Przynajmniej zużycie kalorii mają niewielkie.

Poza tym od dłuższego czasu rozważam przeniesienie się z całym majdanem do innego miejsca, takiego z piwnicą, ogródkiem, swoją bramą wjazdową i miejscami parkingowymi na podjeździe… I nie, nie piszę tu o strzeżonym osiedlu. Getto to zło! …ale przeprowadzka oznacza zakup sprzętu AGD i jakichś mebli, czyli trzeba skądś mieć pieniądze. Dlatego bardzo studencki budżet na odnowę zapasów- bo zbieram na lodówkę!

Zostaw komentarz :, , , , więcej...