Prepping/Przygotowania

DIY. Czyli zrób to sam! Zapowiedź cyklu.

przez , 31.mar.2014, w Prepping/Przygotowania

Skończyliśmy cykl 24 tygodni do gotowości. Skończyliśmy przydługie podsumowanie.

Teraz pasowałoby zająć się cyklem „Depozyty” i „Prot, deuter i tryt” jak obiecałam w listopadzie, ale w czasie 24tdg pojawiło się kilka tematów, które przydałoby się omówić osobno, z daleka od ściany tekstu dot. 24tdg dwa razy w tygodniu albo częściej. Ten dodatkowy, nieobiecywany cykl nosi nazwę „Do It Yourself”- mojego ulubionego hasła punk rocka. Jakoś punk’s not dead nigdy do mnie nie przemawiało tak bardzo jak hasło samodzielnego działania. :)

Te trzy cykle będą rozwijane równolegle, bo są luźniejszym tematem niż 24tdg z listą zakupów i zadaniem na każdy tydzień.  W DIY poruszę temat różnych luźno związanych ze sobą (głównie możliwością wykonania) tematów zahaczających o prepping, ale zbyt krótkich, żeby doczekały się swojego własnego cyklu czy kategorii. Nie przewiduję zakończenia tego cyklu. To temat rzeka. :) Za to mogą się zdarzyć co jakiś czas okresowe podsumowania.

To do następnego! :)

Zostaw komentarz :, więcej...

24 tygodnie do gotowości. Tydzień 19A. Zakupy

przez , 26.sty.2014, w Prepping/Przygotowania

Pierwszy wpis w cyklu z moją listą zakupów. Chociaż nie do końca jest to listą… Bo ten tydzień upływa pod znakiem UŻYWEK! Kawa, herbata, papierosy, fajka, alkohol, mocniejsze rzeczy… W pewnym sensie nawet muzyka czy jazda samochodem mogą być podciągnięte pod kategorię nałogu, jeśli nie możemy bez tego żyć. Więc lista wygląda tak (w porządku alfabetycznym :D), niepotrzebne skreślić, ew. zakupić do celów „barterowych”:

  • alkohol: miesięczny zapas trunków, jakie lubisz;
  • baterie do odtwarzacza filmu/muzyki: miesięczny zapas;
  • herbata: miesięczny zapas;
  • kawa: miesięczny zapas ziaren, mielonej, rozpuszczalnej- takiej, jaką pijasz;
  • nośnik filmu/muzyki: miesięczny zapas dzieł, których jeszcze nie poznałeś, oraz takich, które lubisz;
  • paliwo do ukochanego środka lokomocji: kanister 5-25l (UWAGA! zapas benzyny wymienia się co pół roku, bo traci oktany! diesla można trzymać dłużej);
  • papierosy: miesięczny zapas.

Więcej grzechów nie pamiętam. :)

Przy tym temacie należy zaznaczyć, że na wypadek większej kupy należy opracować strategię odwyku lub przejścia na lokalne produkty. Oraz przygotować się psychicznie na samodzielną produkcję. Paliwo->biodiesel, herbata->zioła (pokrzywa, rumianek, malina, itd.), kawa->kawa zbożowa (prażone żyto, cykoria i burak cukrowy), chyba nie muszę tu pisać o tym, że tytoń się uprawia, a różne rodzaje alkoholu można produkować w warunkach domowych. :)

Kawa. Założenia: 1 osoba pije 2 espresso dziennie, używa ekspresu ciśnieniowego 15 bar i zużywa miesięcznie 0,5 kg kawy ziarnistej lub mielonej. Czyli wskaźnik wynosi: 25zł/os./mies. Nie orientuję się, jak to wygląda z kawą rozpuszczalną ani kapsułkami do „ekspresów”. Badania nad spożyciem kawy zbożowej trwają. :)

Herbata. Założenia: 1 osoba pije 3 kubki dziennie. Czyli w przypadku ekspresowej (tzn. w torebkach): 1,5-3g suszu na kubek, 90 torebek miesięcznie, wskaźnik: 9zł/os./mies. W przypadku liściastej: 5g suszu na dzbanek (2 kubki), 225g suszu na miesiąc, wskaźnik: 8zł/os./mies.

Co do innych używek, to nie dysponuję dostateczną ilością danych, żeby wyprowadzić wskaźniki kosztów i zużycia. Musicie sobie radzić sami. Nie chcę tu nikomu matkować, ale jeśli nie zrobicie zapasów używek, to musicie zrobić sobie odwyk. Ostatnią rzeczą, którą powinniście się martwić w razie czego, to epicka migrena z odstawienia, przypominająca w objawach garść gwoździ wbitą równomiernie na całej czaszce. Z zawrotami głowy i wymiotami. Serio. Chyba wyraziłam się jasno. :)

To do następnego! :)

Zostaw komentarz :, , , , , , więcej...

24 tygodnie do gotowości. Tydzień 18B. Zadanie

przez , 21.sty.2014, w Prepping/Przygotowania

ZADANIE wg Anki: Opracować drogę ewakuacji do celu ewakuacji w wariancie: podstawowym, zapasowym i awaryjnym.

W T5B było o celu ewakuacji jako takim. A teraz, w zimowej brei, zajmiemy się problemem przestrzeni oddzielającej nas od tej bezpiecznej przystani… Dobra, koniec wygłupów. :) Zagadnienie jest dosyć proste: bierzemy mapę/plan miasta (jak to nie masz mapy?! to idź i kup! ale już!!! …no, dobra, zapytaj wujka Google) i patrzymy, jak normalnie przebiega nasza trasa (Maps podpowiada właśnie taką wygodnie lemingową drogę). Zaznaczamy (jak mapa nie jest laminowana albo to ekran komputera, to w myśli) wszystkie niebezpieczne punkty zbiegające się z naszą trasą: drogi krajowe, obwodnice miasta, wiadukty, mosty, tunele, skrzyżowania wielopoziomowe, często korkujące się miejsca, miejsca częstych kolizji, itp. To Twoje podwórko, powinieneś znać teren jak własną kieszeń!

Kiedy mamy już laminat zabazgrany na czerwono, zaczynamy szukać objazdu takiego, który unika wszystkich zakreślonych „winkli”. To będzie nasza PODSTAWOWA TRASA EWAKUACJI, ponieważ jest bezpieczna.

A teraz zaczynamy szukać dziury w całym: powódź, zwalone drzewo (o! właśnie! czy wzdłuż naszej trasy nie rosną stare drzewa, które ciężko byłoby szybko pociąć albo przesunąć?), tabun ludzi myślących podobnie do nas… Cokolwiek. Coś blokuje nam trasę podstawową. Potrzebujemy całkiem nowej, biegnącej od naszego domu do celu ewakuacji, prowadzącej przez inne ulice niż podstawowa, ale nadal unikającej niebezpiecznych punktów.

W ten sposób znajdujemy ZAPASOWĄ TRASĘ EWAKUACJI.

Powtarzamy procedurę jeszcze raz. Pewnie ciężko będzie nie powtarzać żadnego odcinka. Tym razem to nie szkodzi. Jeśli sięgniesz po AWARYJNĄ TRASĘ EWAKUACJI, znaczy wyraźnie, że sytuacja jest krytyczna i wiejemy, byle dalej.

A ta wygodna droga dla leminga, proponowana przez system, niech zostanie zostawiona w spokoju. Nie jesteś przecież lemingiem, nie? :)

Do zagadnienia „opracowania” zalicza się też test wytyczonych przed chwilą szlaków. Należy przejechać się każdą z trzech tras w tę i z powrotem BOVem (Bug Out Vehicle), czyli takim środkiem transportu, jakim zamierzamy się ewakuować w razie czego. W czasie tej wycieczki zapamiętujemy (można notować, fotografować, rysować…) elementy charakterystyczne terenu, które potem pomogą nam odnaleźć drogę. Szukamy też elementów niebezpiecznych, których nie zauważyliśmy na etapie mapy. Czy można je jakoś ominąć?

UWAGA! Należy wziąć pod uwagę także sytuację, gdy wyruszamy do celu ewakuacji pieszo, z plecakiem pełnym prepsów. W tym momencie trzeba jeszcze rozważyć kwestię dobrych i złych dzielnic, podejrzanych miejsc, natężenia przestępczości na naszej trasie i innych kwestii naszego własnego, fizycznego i psychicznego bezpieczeństwa.

To wszystko na teraz. Do następnego! :)

Zostaw komentarz :, , , , , , , , , więcej...