Informacje

Cześć! Jestem Anka i nie lubię niespodzianek. W moim poukładanym świecie nawet niespodzianki są przewidywalne, dlatego trudno mnie zaskoczyć. Przewidywaniem, kalkulowaniem i przygotowywaniem zajmuję się od lat. Wiem, co założę za tydzień i gdzie spędzę weekend za miesiąc.

Dość wcześnie odkryto, że nie boję się krwi. Grzech byłoby nie wykorzystać, więc miałam dość nietypową praktykę ratownictwa medycznego- w górach albo załatasz kolegę i wszyscy zejdziemy do schroniska, albo wszyscy zostaniemy na górze i złapiemy hipotermię.

Teraz, po latach, nie straszne mi powodzie, huragany, zamieszki ani epidemie. Takie rzeczy są przewidywalne. Wystarczy patrzeć i myśleć, żeby przygotować się w porę. Swój stopień przygotowania przetestowałam w 2013 roku i obecnie jestem na etapie odbudowywania zapasów po tej sytuacji. Uważam, że przygotowałam się dobrze. Ale można lepiej. Niby „lepsze jest wrogiem dobrego”, ale gdyby ludzkość trzymała się tego twierdzenia, to nigdy nie opuścilibyśmy etapu jaskini. :)

Nie ma problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Cokolwiek nie stanęłoby na mojej drodze, jestem zdeterminowana to pokonać. A Ty? Też masz tę pewność siebie? :)


Odpowiedz