Tag: odkażanie

24 tygodnie do gotowości. Tydzień 16A. Zakupy

przez , 09.sty.2014, w Prepping/Przygotowania

W tym tygodniu robimy pół wpisu nr 20, część „techniczną” czyli:

  • kilka plastikowych pojemników do pakowania żywności wraz z pokrywkami,
  • w razie potrzeby baterie do aparatów słuchowych, lub innego rodzaju zapas materiałów eksploatacyjnych na specjalne potrzeby,
  • spirytus rektyfikowany,
  • lekarstwa na biegunkę,
  • maść antyseptyczną.

Okej, czyli w T3A pomysłodawcy chodziło jednak o lek na zaparcia, nie na biegunkę. Nie ogarnęłam w porę- nasze myśli podążają odmiennymi torami. :) Do spirytusu i antyseptyka nie mam uwag, ale wydaje mi się, że pokryłam już zapotrzebowanie przy temacie apteczki w T6A.

Za to teraz jednak dotknie mnie „specjalna potrzeba baterii”, o której mało kiedy pamiętam: bateria zasilająca reddota w lunecie. Wymiana zdarza się raz na kilka lat, kiedy zapomni się kropkę wyłączyć. Idiotka, wiem. :)

No, i pojemniki na żywność- powinien to być zestaw, żeby nieużywane były jak najbardziej kompaktowe, poukładane jeden w drugim.

Zakupione w tym tygodniu:

  • bateria CR2032 3v 5szt. 10 zł
  • zestaw 17 szt.  pojemników na żywność (z popularnej sieci wnętrzarskiej) 25 zł

Razem: 35 zł.

To chyba wszystko na teraz. Do następnego! :)

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

24 tygodnie do gotowości. Tydzień 9B. Zadanie

przez , 25.lis.2013, w Survival/Przetrwanie

Na stronie Domowego Survivalu nie ma zadania na ten tydzień. Dlatego prezentujemy ZADANIE wg Anki: Obsługa narzędzi miejskiego survivalu. 

Brzmi enigmatycznie, jak zawsze. :) Chodzi o to, że najwyższy czas nauczyć się obsługi wiaderka z T4A oraz wybielacza z T7A. W dziczy bez większego problemu można znaleźć wodę płynącą, którą można bezpiecznie wypić po przegotowaniu, albo zakopać pod krzaczkiem biologiczne depozyty. A w chodniku wykopać dołek pod kupę raczej ciężko. Dlatego potrzebna jest umiejętność ogarniania awaryjnego WC-tu oraz unieszkodliwiania żyjątek, zabarwiających wodę w kałuży na zielono. Od razu się przyznaję, że nie jestem ekspertem miejskiego survivalu, ale podpierając się książką Cody’ego Lundina „Gdy rozpęta się piekło”, spróbuję w miarę jasno i klarownie wyjaśnić działanie podstawowych narzędzi. :) Okej, zacznijmy od wyznaczenia faktów: człowiek codziennie produkuje 1,5l jedynki i 0,5kg dwójki, jak mawiają dżentelmeni. I są to produkty o charakterze zagrożenia biologicznego. Serio, patogeny stamtąd potrafią pokonać kilometr gruntu i zanieczyścić strumienie, jeziora i wody gruntowe. Budowa latryny w lesie nie jest wcale tak oczywista, jakby się wydawało. Ale nie o tym dzisiaj. Koniec tego przydługiego wstępu. Teraz konkrety.

1. AWARYJNA TOALETA w sytuacji, gdy wodociągi i/lub kanalizacja nie działa, np. z powodu usterki u sąsiada piętro niżej albo prawdziwej zimy stulecia, podczas której poziom przemarzania gruntu spadł poniżej poziomu rur kanalizacyjnych i nasze depozyty zamarzając rozsadziły instalację. Albo ktoś źle zmierzył i dokopał się koparką do tychże rur. W każdym razie WC nie funkcjonuje (razem z prysznicem, ale o tym kiedy indziej). Mamy dwa wyjścia:

A. Wziąć te solidne worki foliowe kupione w T4A i przykleić jeden duct-tape’em z T2A (taka szara/srebrna bardzo solidna taśma klejąca) do wnętrza niefunkcjonującej miski klozetowej. Może być konieczne wybranie z niej wody przed przymocowaniem worka. Do takiego worka składamy depozyty jak gdyby nigdy nic, aż zapełnimy go w max. 2/3 objętości. Wtedy trzeba sypnąć na zawartość trochę jakiegoś dezynfekującego proszku, jak wapno palone/niegaszone (CaO) albo popiół drzewny, szczelnie zawiązać i wynieść w niezawadzające nikomu miejsce, np. wcześniej przygotowany rów na biohazard, jakiś większy, solidny pojemnik ze szczelną pokrywą albo podstawiony przez służby oczyszczania miasta kontener… zależy od sytuacji.

B. Jeśli WC jest z jakichś powodów niedostępne, trzeba go zaimprowizować. Wziąć te solidne worki foliowe z T4A i wyłożyć jednym wiadro kupione w tym samym tygodniu. Dla zwiększenia wygody można położyć na krawędziach wiadra deseczki/cokolwiek innego zastępujące deskę sedesową. Procedura jak wyżej. :) Lundin poleca wiadra o pojemności 15l ze względu na swoją uniwersalność- są jednocześnie pakowne i dość lekkie razem z ładunkiem, żeby nie męczyć się przy przenoszeniu. A ja kupiłam wiaderko docelowo na proszek do prania o pojemności śmiesznych 6l. Dla jednej osoby to wystarczy, łatwiej jest mi je trzymać w kawalerce, poza tym ma dobrze dopasowaną pokrywkę zamykaną na zatrzask i jest na pewno przystosowane do ciężkich ładunków.

2. AWARYJNE UZDATNIANIE WODY. Temat rzeka. O metodach zielonego survivalu będzie kiedy indziej. Teraz zajmujemy się przeżyciem w mieście. Znowu mamy dwie możliwości, kupione w T7A:

A. Jodyna- roztwór wodny 2%, 5%, 7%, 10%, tabletki i kryształy. Służy m. in. do dezynfekcji ran. Albo wody. Na tabletkach jest instrukcja obsługi. Na butelce roztworu niekoniecznie. Dla 2% przyjmuje się 5-10 kropli na 1 L wody, dla 10% 8-16 kropli na 1 L. W temperaturze pokojowej woda jest zdatna już po 20 minutach, w niskich temperaturach należy odczekać więcej, nawet do 3 godzin. Tak sapo ma się spawa z zanieczyszczeniami mechanicznymi- spowalniają działanie. Zaleca się krótkotrwałe stosowanie, do 30 dni. Niezalecane dla ludzi z nadczynnością tarczycy (w Polsce raczej cierpimy na niedoczynność, stąd sanatoria nad morzem- żeby wdychać jod!), uczuleniem na jod i kobiet w ciąży.

B. Chlor- w postaci wybielacza z podcholrynem sodu (NaOCl) 5,25% i 6%. Jest powszechnie używany do dezynfekcji wody. Kranówka zawiera 0,2-0,5 cząsteczki chloru na milion, woda w basenie sportowym 1,5-3,0, a w basenie SPA 3,0-5,0. Połykamy pewne ilości chloru codziennie, więc nie ma co się bać tego pierwiastka. Użycie wybielacza: dozować 2-4 krople na 1L wody, wstrząsnąć, pozostawić na 30 minut, po czym przecedzić wodę przez materiał i sprawdzić zapach. Jeśli nie czuć charakterystycznej woni, powtórzyć procedurę z mniejszą dawką 1-2 krople na 1 litr. Wrażliwy na temperaturę i zanieczyszczenia mechaniczne- analogicznie jak jod.

DOZOWANIE KROPEL. Jeśli mamy jakąś pipetę albo zakraplacz (buteleczki jodyny często mają wbudowaną w korek), to nie ma problemu z kroplami. Ale jeśli nie mamy, to możemy łatwo zaimprowizować. Potrzebujemy łyżki stołowej i kawałka papieru, którego jeden koniec powinien wystawać poza część czerpną łyżki. :) Płyn wsiąknie w papier i kiedy przechylimy- delikatnie!- łyżkę, zacznie kapać ładnymi, pełnymi kroplami, które łatwo policzyć.

Pomijam tutaj gotowanie, pasteryzację i destylację wody, filtry wody kupione w sklepie i samoróbki, kwestia metody SODIS i hodowli alg wewnątrz przezroczystych pojemników na wodę. To są tematy na przynajmniej 3 osobne wpisy typu „ściana tekstu”. Z linkami i fotografiami, jak czas i chęci się znajdą. To samo tyczy się wykopów prowadzonych dla pozostawienia depozytów biologicznych. Nie dość, że ludzie wprowadzili wiele wariantów wykopu, to jeszcze musimy wziąć pod uwagę kwestię komfortu psychicznego i fizycznego przy składaniu depozytu, ergonomii kucania metodą „na Małysza” oraz higieny nie tylko rąk, ale jeszcze wód podziemnych. Nie chcemy się przecież pochorować z powodu własnych szczepów bakterii, które powędrowały z naszego wykopu do naszego ujęcia wody! A jeśli swojej drugiej połówki nie poznaliśmy w górach, na wypadzie survivalowym albo chociażby na kempingu… to w ogóle cyrk. :) Cykl „Depozyty” oraz „Prot, deuter i tryt”* są w przygotowaniu, wpisy z tej tematyki zaczną się ukazywać po zakończeniu cyklu 24tdg, czyli pewnie koło kwietnia.

To do następnego! :)

*tytuły robocze xD

4 komentarze :, , , , , , , , , , , więcej...

24 tygodnie do gotowości. Tydzień 8A. Zakupy

przez , 18.lis.2013, w Prepping/Przygotowania

Na Domowym Survivalu nie ma listy zakupów na t8. Nie będę tworzyć swojej listy tak „z palca”, ponieważ w oczywisty sposób nie pokryje się to z autorskim zamysłem- nasze toki myślenia są niekompatybilne. Historia apteczki ukazała ogrom i przepastność między punktami widzenia. Dlatego „połykamy jedno oczko”: zamiast t8 omawiamy t9, zamiast t9- t10,  zamiast t11- t13, bo znowu wcięło wpis… Jasne, nie? Powstały zapas czasu będę chciała poświęcić na zindeksowanie (ponowne) zapasów, przemyślenie i ew. poprawki/uzupełnienia, np. dot. witamin w kupionym żarciu. Kwestię minerałów w wodzie mam opanowaną podczas wypraw w góry. Kwestia witamin była pomijana w low-tec’owym turystycznym żarciu- nie mieliśmy alternatywy, tylko pasztet z puszki na sucharach i suszone morele/śliwki przegryzane czekoladą. Czas się temu przyjrzeć. :)

Poza tym nie wykluczam pominięcia dwóch tygodni na poczet wariatkowa świąteczno-noworocznego albo zasygnalizowania ich wpisem typu „ZADANIE: kupić butelkę dobrego (czyli takiego, który NAM smakuje, a nie szpanuje gościom :P) szampana na imprezę sylwestrową.” ;)

A teraz konkrety. Lista zakupów DS:

  • zakraplacz, pipetę, lub coś w ten deseń — do dozowania wybielacza kupionego tydzień :) temu do dezynfekcji wody,
  • 2 puszki, 2 słoiki lub 2 kartony gotowej do spożycia zupy na osobę (takiej wymagającej tylko podgrzania) 2 kartony 0,5l 6,18 zł
  • płyn do mycia naczyń 1l 6,59 zł
  • 1 opakowanie tabletek na zgagę,
  • 5 l wody- źródlana 155mg/l 1,99 zł
  • rulon mocnych worków na śmieci 35l 2,05 zł

Razem: 16,81 zł +

Jedyne moje zastrzeżenie, i to takie generalne do większości zakupów cyklu, to bardzo ogólnikowe wskazania danej pozycji, np. „płyn do mycia naczyń”. Są opakowania po ćwierć litra i nawet po pięć litrów. Pewnie w hurtowniach są jeszcze większe baniaki dla lokali gastronomicznych. Rozumiem pomijanie milczeniem markę produktu, skoro nas nie sponsorują. :) Ale podanie objętości… choćby tak ogólne, jak „taki jak zwykle kupujesz”, trochę rozjaśni sprawę. A może to ma być „dwa razy więcej, niż normalnie”? Bo wyliczenia typu ćwierć litra płynu do garów na głowę zaczynają być wyssane z palca, nie? :) Chociaż jeśli chodzi o moje podejście do rzeczy typu chemia gospodarcza, która i tak się zużyje, a nie zmarnuje, porównuję cenę jednostkową (czyli za litr lub kilogram) i wybieram opakowanie o najniższej. Przeważnie jest takie, jak potrzebuję, albo ciut większe. :)

To do następnego! :)

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...